Dawno mnie nie było… Co u mnie słychać?

 

Hej! Co tam ciekawego u Was? Mnie trochę nie było, bo aż prawie 3 miesiące… Wstyd! Trochę sobie pobimbałam, a trochę się pouczyłam, zdążyłam już być na wakacjach, dużo się działo!

Zaczynijmy od tego, że zdałam pierwszy rok studiów! W dodatku obejdzie się bez dodatkowych terminów sesji, bo tą zaliczyłam od ręki! Jestem z siebie mega zadowolona i uważam, że nie było tak źle jak to wszyscy mówią! Jednak mam trochę braków, których nie da się nie zauważyć, dlatego też od powrotu z wakacji nadrabiam słownictwo.

Ach wakacje… byłam z W. w Zakopanem. To był mój drugi wypad w to miejsce, ale za to W. jeszcze nigdy tam nie był więc się nie nudziliśmy i codziennie mieliśmy coś do zobaczenia. Chociaż góry są piękne i miło spędziliśmy tam czas, to zgodnie stwierdziliśmy, że w przyszłym roku jedziemy pod palmy.

Wyremontowałam sobie pokój. Coś o czym marzyłam od zawsze, zrobiłam panele. Dodatkowo wymieniłam szafki. Muszę jeszcze koniecznie wymienić drzwi do pokoju i łóżko, ale niestety na razie nie mam funduszy. Za to efekt prawie końcowy jest piękny.

Kupiłam samochód! Wszystko zostaje w rodzinie więc nie kosztowało mnie to tak dużo, ale jaka jestem szczęśliwa! Jest piękny, duży, zadbany i ładnie w nim pachnie. No i jest mój własny.

I to by było na tyle. Szczerze mówiąc zanim to wszystko napisałam, to nie spodziewałam się tylu rzeczy, które sprawiły mi taką przyjemność, ale warto jednak pamiętać i być wdzięcznym za wszystko.

A co działo się u Was???